Reprezentacja USA pierwszy mecz rozegrała już w 1885 roku, ale nie został on wpisany do oficjalnego rejestru. Dziś uznaje się, że debiutem międzypaństwowym Amerykanów było wygrane 3:2 spotkanie ze Szwecją w Sztokholmie, w trzy lata po założeniu krajowego związku piłki nożnej.
W pierwszych mistrzostwach świata Amerykanie zajęli trzecie miejscie, którym podzieli się z Jugosławią. Cztery lata później start w finałach zakończyli już po pierwszym meczu - z Włochami, przegranym 1:7. Przez ponad pół wieku byli zupełnie przeciętną drużyną (choć w 1950 roku znów awansowali do finałów i zdołali tam pokonać Anglię). W strefie CONCACAF nie potrafili wygrać rywalizacji z dużo silniejszym Meksykiem.
Pewien przełom nastąpił dopiero w latach 90. Od 1990 roku reprezentacja USA jest stale obecna w Mistrzostwach Świata (wtedy też powróciła na Mundial po czterdziestoletniej przerwie), a w 2002 (po zwycięstwie w 1/8 finału nad Meksykiem) dotarła aż do ćwierćfinału. W latach 1991-2005 trzykrotnie triumfowała w Złotym Pucharze CONCACAF. Niezłe wyniki reprezentacji są w dużej mierze skutkiem nowego spojrzenia samych Amerykanów na futbol. Profesjonalna liga piłkarska (MLS) powstała w USA dopiero w 1996 roku. Od czasu kiedy Stany Zjednoczone były gospodarzami światowego championatu (w 1994), znacznie wzrosło zainteresowanie piłką nożną wśród kibiców i sponsorów. Dziś rozgrywki MLS przyciągają na stadiony nie mniej fanów niż mecze baseballu, czy koszykówki, a amerykańskie kluby należą do najlepiej zarządanych na świecie, piłkarze zaś grają w najsilniejszych zespołach Europy - ostatnio Stany Zjednoczone mogą pochwalić się znakomitymi bramkarzami. Jeszcze w latach 90. w reprezentacyjnej bramce występował charyzmatyczny Tony Meola, a obecnie o miejsce pierwszego golkipera rywalizują - Tim Howard (Manchester United, najlepszy bramkarz Premiership w sezonie 2003-04), Brad Friedel (Blackburn Rovers, najlepszy bramkarz Premiership w sezonie 2002-03) i Kasey Keller (Borussia Mönchengladbach, piłkarz roku 2005 w USA).